Lieder index:
1. Barkarola
2. Do niemna
3. Do oddalonej
4. Lirnik wioskowy
5. Morel
6. O Matko moja
7. Pielgrzym
8. Rozmowa II
9. Tren vi
10.Triolet
11.Wezwanie do Neapolu
12.Wilja
1.
"Barkarola"
Text by Juljan Korsak (1807-1855)
Music by Stanislaw Moniuszko
Po dolinie Brenta p/lynie, po niej p/lywa cien' gondoli,
Z szmerem wios/la fala nios/la te`skna` nute` barkaroli.
Moja luba, dziewic chluba, gdzies' mie` czeka na kruzganku,
/Lamie d/lonie, we /lzach tonie, mys'li marzy o kochanku.
Troska dzienna, noc bezsenna z nas jak upiór krew wysysa,
Az nim skroni nie os/loni grobowego cien' cyprysa.
Kaz da` noca` z chmur migoca`, wcia`z na ziemie` patrza` gwiazdy:
Jak s'wiat s'wiatem, zima`, latem nieskon'czone kon'cza` jazdy.
Rosy leja`, lecz nie mdleja` jak p/lacza`cy w smutku cz/lowiek.
Nie kochaja`, /lez nie znaja`, nie wyp/lacza` z/lotych powiek.
Serce chore w nocna` pore`, jak kwiat nosny sie` otwiera,
Bo rozpacza bez s/luchacza dusza czu/la, mi/los'c' szczera.
P/lyn', p/lyn', /lodzi, ksie`zyc wschodzi, ot, i luba na kruzganku!
/Lamie d/lonie, we /lzach tonie, mys'li, marzy, mys'li, marzy o kochanku.
Blask ksie`zyca pie`knej lica ko/lem s'wiat/la opromienia.
Gdy ja` zoczy/l, na brzeg skoczy/l i zmieszali /lzy, westchnienia.
Po dolinie Brenta p/lynie, po niej p/lywa cien' gondoli,
Lecz o mdla/la i skona/la te`skna nuta barkaroli, barkaroli.
2. "Do
niemna"
Text by Adam Mickiewicz (1798-1855)
Music by Stanislaw Moniuszko
Niemnie, domowa rzeko moja! Gdzie sa` wody,
Które niegdys' czerpa/lem w niemowle`ce d/lonie,
Na których potem w dzikie p/lywa/lem ustronie,
Sercu niespokojnemu szukaja`c och/lody?
Tu Laura, patrza`c z chluba` na cien' swej urody,
Lubi/la w/los zaplatac' i zakwiecac' skronie,
Tu obraz jej malowny w srebrnej fali /lonie
/Lzami nieraz ma`ci/lem, zapaleniec m/lody.
Niemnie, domowa rzeko! Gdziez sa` tamte zdroje,
A z nimi tyle szcze`s'cia, z nimi nadziei tak wiele?
Ke`dy jest mi/le latek dziecinnych wesele?
Gdzie sa` milsze burzliwego wieku niepokoje?
Ke`dy jest Laura moja? Gdzie sa` przyjaciele?
W szystko przesz/lo, a czemuz nie przejda` /lzy moje!
3. "Do
oddalonej"
Text by Walery Grzyma/lowski after Johann Wolfgang von Goethe (1749-1832).
Music by Stanislaw Moniuszko
I tak straci/lem juz cie` z oczu moich,
Juz es', o luba, znik/la w inne strony;
Ale w nawyk/lym uchu do s/lów twoich
Brzmi jeszcze g/los twój pieszczony.
Tak jak na próz no, skoro b/lys'nie dzionek,
W powietrzu s'ledzi podróz nego oko,
Kiedy na nieba b/le`kicie wysoko
S'piewa gdzies' nad nim skowronek,
Tak próz no s'ledze` oczyma doko/la,
Przez las, przez pola, od gaju do zdroja,
Za toba` kaz da piosnka moja wo/la:
Wróc' mi sie`, kochanko moja!
4.
"Lirnik wioskowy"
Text by Wladys/law Syrokomla (1823-1862)
Music by Stanislaw Moniuszko
Liro ty moja s'piewna,
Z czarodziejskiego drewna
Snadz' ciebie wyrobiono!
Skoro cie` wezme` w re`ce,
Gdy ra`czke` twa` zakre`ce`,
Zaraz mi kipi /lono;
Czuje` rados'c' nieznana`,
Jakby na sercu grano
i smutno, i weso/lo.
Jam szcze`s'liwy, bogaty,
Gdy od chaty do chaty
Przechodze` ca/le sio/lo!
Z toba` sie` nie napieszcze`:
I dzien', i noc, i jeszcze,
Jeszcze gra/lbym bez kon'ca,
Az mi sie` w piersiach warzy,
Az mi do bladej twarzy
Uderza krew gora`ca.
Niech sobie boli re`ka,
Niech sobie serce pe`ka,
Ja przecie tonów nie zniz e`;
Nie z a/luje` mej g/lowy,
Wszak ja lirnik wioskowy;
Skonam, graja`c na lirze!
5.
"Morel"
Text by Aleksander Borejko Chodz ko (1804-1891)
Music by Stanislaw Moniuszko
Morel podajesz mi z drzewa,
Drzewko udatne i gie`tkie
Zielona szata odziewa;
Maja`z li rajskie ogrody
Drzewko tak pie`knej urody?
Ach! to jej kibic', ach! to jej kibic',
Ach! to jej kibic'.
Morel ten dojrza/l dzis' z rana,
A jak na jasnym gór s'niegu
Róz owa barwa rozlana,
Barwa zachodnich promieni,
Tak sie` ten morel rumieni.
Ach! to jej lica, ach! to jej lica,
Ach! to jej lica.
Patrz! co s'wiez os'ci i woni,
Jak aksamitny w dotknie`ciu;
S/lodko go pies'cic' na d/loni,
S/lodziej przytulic' do twarzy,
Gdy ja` mys'l o niej rozz arzy.
Ach! to jej ra`czki, ach! to jej ra`czki,
Ach! to jej ra`czki!
Patrz! ile krasy wzrok mami,
To na nim rosy pere/lka:
Chciwie ja` zbieram ustami,
W przód nim ja` promyk wypije,
W przód nim ja` powiew odbije.
Ach! to jej /lezka, ach! to jej /lezka,
Ach! to jej /lezka!
6. "O
Matko moja"
Text by Jan Prusinowski
Music by Stanislaw Moniuszko
O Matko moja! Matko rodzona,
Na co mnie by/lo pies'cic' dziecie`ciem?
Na co mnie by/lo do swego /lona
Takim serdecznym tulic' obje`ciem?
Na co mnie by/lo poca/lunkami
Serce dziecinne moje rozgrzewac'?
I uczyc' dumac' swymi dumkami,
I p/lakac' przy mnie, p/lakac' a s'piewac'?
O Matko moja! Z le mi na s'wiecie,
Te`skno mi, nudno, te`skno po tobie!
Dzien' po dniu /lan'cuch z ywota plecie;
Oby juz pre`dzej prysna`/l przy grobie!
Ty tylko, Matko! Ty nie placz po mnie,
B/logo, kto ziemska` we`drówke` kon'czy!
Z dawnym us'miechem tam pos'piesz do mnie,
Ach! tam gdzie nas juz nic nie roz/la`czy.
Ach! tam gdzie nic juz nas, nic nie roz/la`czy!
7.
"Pielgrzym"
Text by Juljan Korsak (1807-1855)
Music by Stanislaw Moniuszko
Pielgrzym ida`cy w zimny kraj pó/lnocy,
Gdzie wokó/l wodza`c oczyma smutnymi,
Prócz gwiazd na niebie, z/lotych kwiatów nocy,
Nie ma nadziei spotkac' kwiat na ziemi.
(3 more stanzas)
8.
"Rozmowa II"
Text by Adam Mickiewicz (1798-1855)
Music by Stanislaw Moniuszko
Kochanko moja! na co nam rozmowa?
Czemu, chca`c z toba` uczucia podzielac`,
Nie moge` duszy prosto w dusze` przelac'?
Za co ja` trzeba rozdrabiac' na s/lowa,
Które nim s/luch twój i serce dos'cigna`,
W ustach wietrzeja`, na powietrzu stygna`?
Kocham, ach! kocham, po sto razy wo/lam,
A ty sie` smucisz i zaczynasz gniewac',
Z e ja kochania mojego nie zdo/lam
Dosyc' wymówic', wyrazic', wys'piewac';
I jak w letargu, nie widze` sposobu
Wydac' znak z ycia, bym unikna`/l grobu.
Strudzi/lem usta daremnym u z yciem,
Teraz je z twymi stopic' chce` ustami.
I chce` rozmawiac' tylko serca biciem,
I westchnieniami, i ca/lowaniami.
I tak rozmawiac' godziny, dni, lata,
Do kon'ca s'wiata i po kon'cu s'wiata.
9. "Tren
vi"
Text by Jan Kochanowski (1530-1584)
Music by Stanislaw Moniuszko
Ucieszna moja s'piewaczko! Safo s/lowien'ska!
Na która` nie tylko moja cza`stka ziemien'ska,
Ale i lutnia dziedzicznym prawem spas'c' mia/la!
Te`s' nadzieje` juz po sobie okazowa/la,
Nowe piosnki sobie tworza`c, nie zamykaja`c
Ustek nigdy, ale ca/ly dzien' przes'piewuja`c,
Jako wie`c lichy s/lowiczek w krzaku zielonym
Ca/la` noc przes'piewa gard/lkiem swym ucieszonym.
Pre`dkos' mi nazbyt umilk/la!
Nagle cie` sroga
S'mierc' sp/loszy/la,
Moja wdzie`czna szczebiotko droga!
Nie nasyci/las' mych uszu swymi piosenkami,
I te` troche` teraz p/lace` sowicie /lzami.
A tys' ani umieraja`c s'piewac' przesta/la,
Lecz matke` uca/lowawszy takes' z egna/la:
"Juz ja tobie, moja matko, s/luz yc' nie be`de`
Ani za twym wdzie`cznym sto/lem miejsca zasie`de`;
Przyjdzie mi klucze po/loz yc', samej precz jechac',
Domu rodziców swych mi/lych wiocznie zaniechac'."
To i czego z al ojcowski nie da serdeczny
Przypominac' wie`cej, by/l jej g/los ostateczny.
A matce, s/lysza`c z egnanie tak z a/los'ciwe,
Dobre serce, z e od z alu zosta/lo z ywe.
10.
"Triolet"
Text by Tomasz Zan (1796-1855)
Music by Stanislaw Moniuszko
Komu s'lubny splatasz wieniec
Z róz, lilii i tymianka?
Ach! jak szcze`s'liwy m/lodzieniec,
Co mu s'lubny splatasz wieniec.
Pewno dla twego kochanka?
Wydadza` /lzy i rumieniec.
Komu s'lubny splatasz wieniec
Z róz, lilii i tymianka?
Jednemu oddajesz wieniec
Z róz, lilii i tymianka;
Kocha cie` drugi m/lodzieniec,
Ty jednemu oddasz wieniec.
Zostawz e /lzy i rumieniec
Dla nieszcze`snego kochanka;
Gdy szcze`s'liwy bierze wieniec
Z róz, lilii i tymianka.
11.
"Wezwanie do Neapolu"
Text by Adam Mickiewicz (1798-1855), after Johann Wolfgang von Goethe (1749-1832),
"Kennst du das Land?" (many settings: German, French, Russian)
Music by Stanislaw Moniuszko
Znasz-li ten kraj, gdzie cytryna dojrzewa,
Pomaran'cz blask zielone z/loci drzewa,
Gdzie wien'cem bluszcz ruiny dawne stroi,
Gdzie buja laur i cyprys cicho stoi?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja mi/la,
Tam by/l mi raj,
Pókis' ty ze mna` by/la!
Znasz-li ten gmach, gdzie wielkich sto podwoi,
Gdzie kolumn rza`d i t/lum posa`gów stoi,
A wszystkie mnie witaja` twarza` bia/la`:
Pielgrzymie nasz, ach! co sie` z toba` sta/lo!
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja mi/la,
Tam by/l mi raj,
Pókis' ty ze mna` by/la!
Znasz-li ten brzeg, gdzie po skalistych górach
Strudzony mu/l swej drogi szuka w chmurach,
Gdzie w g/le`bi jam p/lomieniem wra` opoki,
A z wierzchu ska/l w kaskadach grzmia` potoki?
Znasz-li ten kraj?
Ach, tam, o moja mi/la,
Tam by/lby raj,
Gdybys' ty ze mna` by/la!
12.
"Wilija, naszych strumieni rodzica"
Text by Adam Mickiewicz (1798-1855) (Polish) and Carl von Blankensee (German translation)
Music by Stanislaw Moniuszko, "Wilja", Polish
See also:
Johann Karl Gottfried Loewe (1796-1869),
"Wilia und das Mädchen" (Wilija i dziewica), op. 50 no. 1, Die Polnischen
Balladen, Heft II no. 1 (1835), first published 1835, singable in German or Polish
(German)
Wilia, sie, der unsre Ström' entsprangen,
Hat gold'gen Grund und himmelblaue Wangen;
Litwinin schön, die schöpft ihr Wasser klar,
Hat rein'res Herz und schön'rer Wangen Paar.
Wilia in dem holden Thral von Kauen,
Fließt hin durch Tulpen- und Narcissenauen;
Der Jünglingsflor, Litwinin, dir zu Füßen,
Blüht schöner noch als Ros' und Tulpen sprießen.
Wilia nach den Blumen nicht verlanget,
Den Niemen, den Geliebten, sucht ihr Blick;
Litwinin unter den Litwinen banget,
Des fremden Jünglings Liebe ist ihr Glück.
Der Niemen hat die Braut sich kühn errungen,
Er trägt sie fort durch Fels und wilden Grund;
Er hält sein Lieb mit kaltem Arm umschlungen,
Und beide stürzen in des Meeres Schlund.
Auch dich, Litwinin, hat es nachgezogen
Dem fremden Mann aus der Gespielin Reihn,
Auch du versinkst in des Vergessens Wogen,
Doch trauriger, doch einsam und allein!
Das Herz, der Fluß, sie lassen sich nicht hemmen,
Das Mädchen liebt, Wilia eilt mit Macht:
Wilia schwand in dem geliebten Niemen,
Das Mädchen weinet in des Thurmes Nacht.
(Polish)
Wilija, naszych strumieni rodzica,
Dno maz/lociste i niebieskie lica;
Pie`kna Litwinka, co jej czerpa wody,
Czystsze ma serce, s'liczniejsze jagody.
Wilija w mi/lej kowien'skiej dolinie,
S'ród tulipanów i narcysów p/lynie;
U nóg Litwinki [naszych kwiat] m/lodzianów,
Od róz kras'niejszy i od tulipanów.
Wilija gardzi doliny kwiatami,
Bo szuka Niemna swego oblubien'ca;
Litwince nudno mie`dzy Litwinami,
Bo ukocha/la [cudzego] m/lodzien'ca.
Niemen w gwa/ltowne pochwyci ramiona,
Niesie na ska/ly i dzikie przestworza,
Tuli kochanke` do zimnego /lona,
I gina` razem w g/le`bokos'ciach morza.
I ciebie równiez przychodzien' oddali
Z ojczystych dolin, o Litwinko biedna,
I ty utoniesz w zapomnienia fali,
Ale smutniejsza, ale sama jedna.
Serce i potok ostrzegac' daremnie
Dziewica kocha i Wilija biez y:
Wilija znik/la w ukochanym Niemnie,
Dziewica p/lacze w pustelniczej wiez y.
|